Nasza mała Ojczyzna. Skansen w Sikorach

1W pobliskich Sikorach, położonych raptem 15 km od Sokołowa Podlaskiego znajduje się malowniczo położony na półhektarowej działce skansen Państwa Cyryli i Andrzeja Niewiadomskich na co dzień mieszkających w pobliskim Węgrowie. Chata i całe obejście swoim wyglądem przenosi nas z XXI wielu w wiek XIX. Na dużej działce w części pierwszej, usytuowanej przy szosie znajduje się około 150.letni dom, obok znajduje się plac do wypoczynku, studnia, piwnica, stodoła i spichlerz. W dalszej części działki znajduje się altana a w niej wędzarnia i robiący ogromne wrażenie żyrandol wykonany z wydobytego z bagna konaru dębu zawieszonego na łańcuchach nad powałą. Żyrandol waży ponad... 300 kg. Obok znajduje się palenisko na ognisko i nieopodal przepiękny staw z pomostem. A w nim takie okazy ryb jak amury, tołpyga, lin, karpie i złociste karasie. Za stawem stoi domek dla gości i czternastometrowa wieża widokowa, na którą można wejść i podziwiać przepiękne widoki okolicy. W końcowej części działki rośnie 150.letni dąb mający ponad sześć metrów obwodu, 3który jest pomnikiem przyrody.W pobliskich Sikorach, położonych raptem 15 km od Sokołowa Podlaskiego znajduje się malowniczo położony na półhektarowej działce skansen Państwa Cyryli i Andrzeja Niewiadomskich na co dzień mieszkających w pobliskim Węgrowie. Chata i całe obejście swoim wyglądem przenosi nas z XXI wielu w wiek XIX. Na dużej działce w części pierwszej, usytuowanej przy szosie znajduje się około 150.letni dom, obok znajduje się plac do wypoczynku, studnia, piwnica, stodoła i spichlerz. W dalszej części działki znajduje się altana a w niej wędzarnia i robiący ogromne wrażenie żyrandol wykonany z wydobytego z bagna konaru dębu zawieszonego na łańcuchach nad powałą. Żyrandol waży ponad... 300 kg. Obok znajduje się palenisko na ognisko i nieopodal przepiękny staw z pomostem. A w nim takie okazy ryb jak amury, tołpyga, lin, karpie i złociste karasie. Za stawem stoi domek dla gości i czternastometrowa wieża widokowa, na którą można wejść i podziwiać przepiękne widoki okolicy. W końcowej części działki rośnie 150.letni dąb mający ponad sześć metrów obwodu, który jest pomnikiem przyrody.

1aPaństwo Niewiadomscy na poszukiwanie tak urokliwego miejsca poświęcili rok, objeżdżając wzdłuż i wszerz całe Mazowsze. Zaniedbane stare gospodarstwo kupili dwanaście lat temu, które popadło w ruinę. Odtworzenie go do dzisiejszego stanu wymagało wiele wyrzeczeń, ogromu pracy, pieniędzy i samozaparcia. Gospodarze skansenu nie zniechęcili się, lecz uparcie dążyli do wyznaczonego celu: odrestaurować budynki, aby mieć co zostawić potomności, gdyż jest to nasze dziedzictwo. 

 

2- Dom był bardzo zniszczony i zaniedbany, zarośnięty chaszczami i dzikim bluszczem - mówi Pan Andrzej. - Działka była niezamieszkana przez szesnaście lat, nie było właściciela, na działce był stary dom z pozapadanym i połamanym dachem i spichlerz. Inspiracją do zakupu tej działki były znajdujące się na niej stare drzewa. Pierwsze dwa lata to było czyszczenie z chwastów, zielska, pokrzyw i drzew, dzikiego wina całej działki, gdyż była bardzo zarośnięta. Podstawą było wyremontowanie domu, nic w nim nie zmienialiśmy, dzięki czemu zachował swój stary, pierwotny wygląd. Spichlerz przenieśliśmy od drogi w głąb posesji. Remont budynków przeprowadziliśmy we własnym zakresie, przy pomocy znajomych, kolegów, sąsiadów. Oczywiście korzystaliśmy z podpowiedzi znajomego stolarza. Altana była wybudowana od podstaw, materiały do jej budowy wykorzystaliśmy ze starej stodoły: stare bale ciosane jeszcze siekierą, stare drzwi.

4Zwiedzając skansen warto zajrzeć też do starej piwnicy, która ma tak jakby po obu stronach komnaty. Jest tam chłodno, temperatura jest stała i wynosi około szesnastu stopni. Cała piwniczka została wylana z betonu. Dawniej w takich loszkach przechowywano ziemniaki, warzywa, mięso czy bańki z mlekiem po udoju krów. Na dachu piwnicy urokliwie rośnie trawa, wydmuchrzyca piaskowa. 

5Ścieżki w skansenie są wyłożone kamieniami, uważny obserwator zauważy na drzewach ponad trzydzieści zbudowanych budek dla ptaszków. Przylatują sikorki, szpaki, wróble, dzięcioły. Są też i wyrzeźbione z lipowego drzewa świątki oraz kapliczka św. Jana Nepomucena. W oczy rzuca się również nietypowa studnia, tzw. żuraw. Wodę z takiej studni wyciągało się wiadrem zaczepionym na drewnianym drągu. Zaraz po wejściu do skansenu rzuca się w oczy ogromny, ważący około 17 ton głaz narzutowy mający dziewięć metrów obwodu, który również jest pomnikiem przyrody. Żeby nie zapomnieć, że cofnęliśmy się w czasie, w ustronnym miejscu na działce można dopatrzyć się... wychodka, gdzie jak to się mówi: "król piechotą chodził" za potrzebą. Domek dla gości jest urządzony oczywiście w starodawnym dziewiętnastowiecznym stylu.

6Uroku dodają stare zabytkowe lampy rozświetlające nocą skansen. Każdy obiekt ma swoje oświetlenie.

Skansen odwiedzają nie tylko turyści, chcący odpocząć, przychodzą też uczniowie z okolicznych szkół. Dzisiaj skansen może ugościć i przenocować dwanaście osób. Jest to wymarzone miejsce dla tych, którzy chcą oderwać się od komputera, laptopów i smartfonów a chcą zaznać ciszy i ukojenia na łonie natury.

789101215161620212225

13141718192429303126272811