Lubuski Wawrzyn Literacki dla "Poprawin" Haliny Grochowskiej

WP 20190228 18 46 52 Pro1Kolejny raz gościmy na naszych łamach autorkę "Pokłonu", "Poklasku" i "Poprawin". Tym razem, jako zwyciężczynię w konkursu "Lubuskie Wawrzyny 2018" zorganizowanego przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze oraz Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wielkopolskim w kategorii Lubuskiego Wawrzynu Literackiego.

Proszę przyjąć gratulacje i opowiedzieć jak  pani powieść trafiła do lubuskiego konkursu?
Jednym z warunków zakwalifikowania się do konkursu było podjęcie lubuskiego tematu. Akurat jestem z urodzenia zielonogórzanką. Opuściłam to piękne miasto pięćdziesiąt lat temu. To nostalgia powoduje, że w każdej mojej książce, tak jak i w "Poprawinach" miejscem opisywanych wydarzeń jest Zielona Góra.
Czy bardzo się Pani cieszy główną nagrodą?
PoprawinyOczywiście, że bardzo się cieszę i nabieram ochoty do dalszej pracy nad pisaniem. Najbardziej imponuje mi to, że znakomite osoby z kapituły konkursu pod przewodnictwem Pana Profesora US dr hab. Jerzego Madejskiego zechciały moje "Poprawiny" dokładnie przeczytać. Wynikało to ze słów wypowiedzianych na uroczystości rozdania wawrzynów.
Czyżby nie wszyscy oceniający i wypowiadający się na temat pani książek mieli je przeczytane?
Oczywiście że tak! Proszę uważnie przyjrzeć się ocenom i wypowiedziom niektórych internautów. Na przykład tych hejtujących.
Które sprawiły największą przykrość?
Te sugerujące, że moje pisarskie zajęcie można traktować wyłącznie jako dowód na to, że "emerytka mieszkająca na wsi się nie nudzi, bo pisze książki".
Czyżby były takie momenty, kiedy pani pasja, o której jest mowa o biogramie na skrzydełku "Poprawin", zamierała?
Nie zamiera. Przestrzegam zasady "róbmy swoje".
wawrzynCzyżby nie wiedziała Pani o tym, że wzmożone złośliwości przepowiadają sukces?
Być może sukces, to jeszcze, jak dla mnie wielkie słowo ale to piękne pióro z cacka na zdjęciu pochodzi właśnie od tego skrzydła, na którym, być może, przyjdzie mi jeszcze wzlecieć...
Czego Pani serdecznie życzę! 
Pozdrawiam czytelników Gazety Podlasia, zapraszam do lektury moich książek, odwiedzenia strony http//:halinagrochowska.pl i do obejrzenia filmu na http://www.siedlce-zwiedzanie.pl/ksiazki.htm zrealizowanego przez dziennikarkę Tygodnika Siedleckiego Anetę Abramowicz i znanego siedleckiego fotografa Mariana Przeździaka.