Przez szkiełka naczelnego. Finanse miasta w ruinie...?

REC 021Na temat finansów miasta Sokołów Podlaski krążą w mieście różne opinie. Zależy z kim się rozmawia. Zwolennicy Bogusława Karakuli twierdzą, że miasto nie jest zadłużone i wręcz kwitnie dzięki umiejętnemu zarządzaniu miastem przez niego w okresie jego dwudziestoletnich rządów. Zaś przeciwnicy Bogusława Karakuli twierdzą, że miasto jest w ruinie a dług miasta sięga już grubo ponad 40 mln zł. I komu tu wierzyć?

Ci Czytelnicy, którzy już mnie dobrze poznali, wiedzą że jestem jednym z najbardziej obiektywnych dziennikarzy (razem z Karoliną Skibniewską z Katolickiego Radia Podlasie) w tym mieście i jeżeli widzę, że jest coś czarne, to sprawdzam a jak coś białe – to też sprawdzam czy pod tą bielą nie ma "garnka sadzy". Dlatego postanowiłem przed wyborami – gdyż mieszkańcy muszą opowiedzieć się za którymś z kandydatów, którego chcą dopuścić "do koryta" – a mają cztery możliwości/czterech kandydatów – sprawdzić u źródła (czyli na stronach BIP sokołowskiego magistratu) jak wyglądają finanse miasta.

Z informacji, które może sobie przeczytać każdy mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego w Internecie na stronie Urzędu Miasta w BIP (zakładka: emisja obligacji) pojawia się następująca informacja (skan poniżej):
zaduenie 31 03 2018r"Miasto na dzień 31 marca 2018 r. jest zadłużone na kwotę 35 892 349,34 zł." Ale to nie wszystko, gdyż radni 14 marca 2018 r. podjęli uchwałę w sprawie emisji obligacji oraz zasad ich zbywania, nabywania i wykupu na kolejne 11.146.000 zł! Z ostatnim terminem wykupu w roku 2033!
Ciekawostką jest fakt, jak uzasadniono zaciągnięcie obligacji.
(...) Emisja obligacji ma na celu spłatę rat kapitałowych kredytów, pożyczek, wykupu obligacji oraz pokrycie deficytu budżetowego wynikającego z realizacji zadań inwestycyjnych w 2018 roku.
Obligacje komunalne w swej istocie spełniają funkcję kredytu, jednak są dla Miasta bardziej korzystne niż tradycyjny komercyjny kredyt bankowy.
Wynika to przede wszystkim z uwagi na ich elastyczność. Instrument ten daje możliwość określenia takich terminów wykupu (spłaty kapitału), które zapewniają bezpieczeństwo w zakresie płynności finansowej budżetu.
Niniejsza uchwała Rady Miejskiej w sprawie emisji obligacji określa ogólne warunki emisji. Uchwała określa m. in. wielkość emisji, podział na serie, długość życia poszczególnych obligacji, sposób emisji.
Ogólne określenie warunków emisji obligacji jest niezbędne w celu przeprowadzenia negocjacji w sprawie wyboru agenta emisji obligacji, czyli podmiotu, który będzie organizatorem, depozytariuszem i gwarantem emisji. Uchwała ta określa przedmiot zamówienia, zakreślając równocześnie granice, w których oferenci mogą przygotowywać swoje oferty. Po wybraniu agenta emisji, zostanie podpisana umowa z agentem emisji.
Emisja obligacji komunalnych zapewnia środki niezbędne dla dalszego funkcjonowania i rozwoju Miasta. (...)

2192 001No i teraz, drodzy Czytelnicy, ile nas zaciągnięcie kolejnych obligacji będzie kosztować. Tylko z tego tytułu z wyliczeń na dzień dzisiejszy miasto poniesie koszt rzędu 3 509 136,35 zł (koszty agenta emisji obligacji komunalnych: prowizja+marża+WIBOR 6M). Czyli ponad 1/3 zaciągniętej kwoty z ponad 11 mln zł! (skan poniżej).

Tak więc wygląda zarządzanie miastem przez Bogusława Karakulę: spłatę poprzednich obligacji przeprowadza się poprzez emisję kolejnych. Tak zarządzać miastem to każdy potrafi: zadłużyć miasto a długi do spłacania pozostawić swoim następcom! Kolejna pięciolatka obecnego burmistrza może oznaczać, że jeżeli ponownie zostanie wybrany, zadłuży miasto jeszcze bardziej.

Teraz należy zadać pytanie: kogo najbardziej należałoby obwinić za ten stan rzeczy? Większość okrzyknie zapewne, że naszego geniusza zarządzającego miastem od dwudziestu lat. Częściowo się z tym zgodzę, ale nie do końca. Bo przecież sam burmistrz nie może – ot tak – podjąć decyzji o emisji kolejnej transzy obligacji, które zwiększą zadłużenie miasta. Ktoś mu na to pozwala. Pytanie teraz, kto? Mieszkańcy? Czytelnicy Gazety Podlasia? Odpowiedź nasuwa się sama, że nie. Ale nie do końca, bo pośrednio to właśnie i mieszkańcy i Czytelnicy naszej gazety są temu winni. Proszę się nie oburzać, bo to jest jednak prawda, gdyż to Państwo głosujecie na radnych do Rady Miasta, którzy później podnoszą "łapki w górę" i głosują za podjęciem uchwały w sprawie emisji obligacji oraz zasad ich zbywania, nabywania i wykupu. No bo kto głosuje za podejmowaniem tych uchwał? Ufoludki, a może zielone ludziki z kosmosu? Nie, to radni, których Państwo wybieracie! I to radni ponoszą współodpowiedzialność wspólnie z burmistrzem za obecne zadłużenie miasta.
Dla mieszkańców niech ten artykuł będzie przestrogą i otrzeźwieniem: na kogo głosujecie, takie miasto macie!

Teraz wymienię tylko tych radnych, którzy przez szesnaście lat (z wyjątkami) wspólnie z naszym nieocenionym merem miasta tak cudownie zarządzali tym miastem:
Jan Rosochacki (lat 74) – radny nieprzerwanie od 2002 roku aż do dzisiaj;
Krzysztof Jacenty Rybak (lat 64) – radny nieprzerwanie od 2002 roku aż do dzisiaj;
Waldemar Połóg (lat 66) – radny nieprzerwanie od 2006 roku aż do dzisiaj;
Waldemar Hardej (lat 62) – radny nieprzerwanie od 2006 roku aż do dzisiaj;
Krystyna Matysiak (lat 61) – radna od 2002-2006, 2010 do dzisiaj;
Ewa Lipka (lat 57) – radna nieprzerwanie od 2006 roku aż do dzisiaj;
Marek Florczuk – radny nieprzerwanie od 2006 roku aż do dzisiaj;
Grzegorz Plichta – radny nieprzerwanie od 2006 roku aż do dzisiaj;
Piotr Sikorski – radny nieprzerwanie od 2006 roku aż do dzisiaj.
Pamiętajcie, że większość z tych radnych to już wiekowi kandydaci, można by rzec: dożywotni. Nadal chcecie żeby to oni mieli decydujący wpływ na finanse i rozwój naszego miasta? No i nasz obecny burmistrz, Bogusław Karakula, który ma lat 61?

Informacje o posiadanych akcjachI jeszcze warto, by mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego zapoznali się z tym, jakim majątkiem miasto zarządza, jaka jednostka organizacyjna ma jaką wartość. Poniżej skan:

org pisSzanowni Czytelnicy! W ostatnim numerze Gazety Podlasia w artykule: Przez szkiełka naczelnego... napisałem o tym, że Włodzimierz Nowotniak jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Otóż następnego dnia otrzymałem telefon – zapewne od fana i wielbiciela obecnego burmistrza oraz członka partii rządzącej, który zapytał mnie, dlaczego kłamię i piszę nieprawdę, gdyż pisNowotniak już od roku nie jest członkiem PiS. Drodzy Czytelnicy, prawda jest taka, że do dzisiaj na stronie Prawa i Sprawiedliwości http://pis.org.pl/osoba/wlodzimierz_nowotniak pan Włodzimierz Nowotniak figuruje jako przewodniczący zarządu, okręg Siedlce, powiat sokołowski, Gmina Sabnie. Poniżej zrzut z ekranu z dnia 5 września 2018 r.

Nie należę do żadnej partii, jestem obiektywny i sprawdzam to, co piszę, aby później właśnie tego typu ludzie nie zarzucali mi kłamstwa. Jaka jest prawda ze strony zapewne członka PiS i zwolennika obecnego burmistrza – sami Czytelnicy widzicie. Kłamstwem zarzuca się kłamstwo najbardziej obiektywnemu dziennikarzowi. Nie jestem zwolennikiem obecnego burmistrza, Bogusława Karakuli – ale nie znaczy to, że jestem wrogo nastawiony do wszystkich zwolenników prawicy czy też członków PiS. To oni przez lata kreowali moją osobę jako wrogo do nich nastawioną, co mnie nie tylko dziwi, lecz śmieszy. Dla mnie nieważne jest, kto jaką ma przynależność partyjną – ważne, jakim jest człowiekiem. Nie sztuką jest stanąć i pogadać z mieszkańcem, poklepać go po plecach – pokazać, jakim to się jest "bratem łatą", że ze mną to można nawet i "konie kraść". O tym, jakim się jest człowiekiem, samorządowcem – świadczy to, co zrobiłem dla społeczności w której działam, która mnie wybrała czy to na wójta, czy na burmistrza, czy na radnego. A nie tylko wyciąganie co miesiąc łapska po dietę czy po pensję, na którą przecież to my się im zrzucamy – to z naszych podatków oni są opłacani.

Osobiście, jako mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego będę głosował na młodość i kreatywność – z czterech kandydatów swój głos oddam na Marcina Pasika. Bo nie chcę, aby moim burmistrzem był nadal 61. letni Bogusław Karakula. Czas dać mu odpocząć, bo mocno się napracował, co widać po obecnych finansach miasta.

Nie oddam głosu na niego po to, by przez kolejne pięć lat mógł on dotrwać do emerytury za sowicie opłacane stanowisko z pieniędzy podatników. By dzięki kolejnej wygranej kadencji, ludzie pełniący kierownicze stanowiska w jednostkach organizacyjnie podległych miastu,którzy już wkrótce powinni przejść na emeryturę a niektórzy już emeryci – mogli nadal być prezesami lub dyrektorami tych jednostek (prezes STBS – Lech Pencak lat 65; prezes Przedsiębiorstwa Usług Inżynieryjno-Komunalnych Sp. z o.o – Maciej Wąż, lat 65; dyrektor Miejskiej Bibliotek Publicznej – Hanna Lecyk, lat 63; zastępca dyrektora Sokołowskiego Ośrodka Kultury – Alina Simanowicz, lat 61).

Czas na zmianę – i jak to jest w haśle przewodnim partii, której członkiem jest obecny burmistrz – nie "dobrą zmianę" lecz czas na "bardzo dobrą zmianę".

Jeżeli po wyborach okaże się, że mieszkańcy jednak zdecydowali, że "bardzo dobrej zmiany" nie chcą i nadal będzie nami zarządzał obecny geniusz wraz z ekipą starszych panów (a przecież Rada Miasta to nie kabaret), którzy do tej pory zasiadali w Radzie Miasta, to znak, że należy emigrować nie tylko z tego miasta ale i z kraju. Albo zaorać to miasto i zasiać trawę.