W Chmielewie powstało Stowarzyszenie "Szyszka Chmielew-ska"

szyszkaW Chmielewie powstało Stowarzyszenie "Szyszka Chmielew-ska". Zostało ono zarejestrowane w KRS 20 kwietnia 2018 r., jest więc organizacją bardzo młodą. Głównym celem statutowym Stowarzyszenia jest wspólne działanie na rzecz społeczności lokalnej a w szczególności:

  • Aktywizacja i integracja dzieci, młodzieży i dorosłych w życiu społecznym, gospodarczym i kulturalnym – praca na rzecz integracji pokoleń.
  • Działalność na rzecz rozwoju społeczeństwa lokalnego.
  • Propagowanie i pielęgnacja tradycji regionalnych.
  • Podejmowanie i wspieranie działań promujących profilaktykę zdrowotną oraz krzewienie kultury fizycznej wśród: dzieci, młodzieży i dorosłych na terenie działania stowarzyszenia.
  • Wychowywanie dzieci i młodzieży przez kulturę fizyczną i sport ze szczególnym zwróceniem uwagi na osoby z niepełnosprawnością.
  • szyszka logo3.1Podejmowanie i wspieranie działań w zakresie zwalczania patologii /alkoholizmu, narkomani i przemocy w rodzinie.
  • Podejmowanie działań promujących rozwój turystyki, ekologii i kuchni regionalnej na naszym terenie.
  • Prowadzenie akcji charytatywnych na rzecz społeczeństwa wsi Chmielew.
  • Prowadzenie różnych form działalności edukacyjnej, szkoleniowej, instruktażowej, warsztatowej, seminaryjnej, muzyczno – rozrywkowej.
  • Organizacja i koordynacja imprez okolicznościowych i innych.
  • Podejmowanie inicjatyw społecznych w zakresie rozwoju życia kulturalnego i innych przejawów życia społecznego mieszkańców wsi Chmielew.
  • Udział w organizowaniu wystaw, wernisaży, dorobku artystycznego twórców nie tylko ludowych.
  • Wyrównywanie szans dzieci, młodzieży i dorosłych zamieszkałych na terenie sołectwa Chmielew i sąsiednich wsi.

szyszka10Stowarzyszenie nie ma swojej siedziby i korzystając z gościnności sołtysa Chmielewa jest zarejestrowane pod jego adresem. Stowarzyszenie korzysta ze świetlicy wiejskiej, z sali, boiska – z tego, co jest dostępne obecnie we wsi. "Szyszka Chmielew-ska" współpracuje z sołectwem i z uwagi na to, że nie ma jeszcze swojego majątku, korzysta z zasobów sołectwa. Stowarzyszenie powstało z inicjatywy mieszkanki Chmielewa, Urszuli Rozbickiej.

szyszka9 – Już dawno myślałam, aby założyć Stowarzyszenie, ponieważ organizacje pozarządowe mają duże możliwości pozyskiwania środków finansowych na działalność społecznie użyteczną, co pomaga w realizacji zadań, pomysłów i projektów oraz inicjatyw, z którymi zgłaszają się dzieci, młodzież i dorośli mieszkańcy Chmielewa. Ponadto jako organizacja działająca formalnie, mamy większe szanse na pisanie wniosków o różnego rodzaju formy wsparcia i otrzymanie środków finansowych na ich realizację (jesteśmy bardziej wiarygodni) – mówi Urszula Rozbicka. Zmiana przepisów o mniejszej liczbie wymaganych członków założycieli stowarzyszenia (minimum 7), utwierdziła nas w przekonaniu, że możemy spróbować. Nasza miejscowość jest nieduża bo ma tylko 167 mieszkańców, ale jest rozwojowa, położona blisko Sokołowa Podlaskiego, blisko Węgrowa, mieszka w niej dużo młodych osób, te osoby u nas się budują, część powraca po latach do Chmielewa. Mamy czterdzieścioro dzieci, a więc 1/4 całej populacji wsi, 40% mieszkańców stanowi grupa w przedziale wieku od 21 do 55 lat, a pozostali to są już starsi mieszkańcy. Cieszymy się z każdego nowego mieszkańca – czy to nowo przybyłego z innych miejscowości, czy noworodka.(W tamtym roku urodził się u nas jeden mieszkaniec, w tym roku może będzie dwóch).

szyszka7W Chmielewie mamy fajne dzieci i młodzież – to oni "nakręcają" mnie i innych dorosłych do działania, dla nich i z nimi chcemy działać, realizować ich potrzeby. Staramy się realizować stawiane nam, dorosłym, wyzwania i pomysły przez dzieci i młodzież. Aby sprostać oczekiwaniom dzieci, korzystamy z uprzejmości Pana wójta i pożyczamy ekran oraz projektor z gminy, playstation ze szkoły z Grochowa. Grupa czterdziestoosobowa dzieci i młodzieży jest bardzo zróżnicowana, trudno jest nam działać bo są: chłopcy i dziewczęta w różnym wieku i z różnymi zainteresowaniami. Każda grupa wiekowa ma swoje zainteresowania, sprostać więc oczekiwaniom każdej z grup nie jest wcale tak łatwo. Może tych dzieci nie ma dużo w poszczególnych grupach wiekowych, ale mamy ich po cztery, pięć, dziesięć, ale wszyscy chcą coś robić. Cieszy mnie fakt, że tym młodym ludziom chce się coś wspólnie działać, chociaż powszechnie zauważalny jest brak komunikacji i rozmów pomiędzy rówieśnikami spowodowany pędem technologicznym, modą na telefony komórkowe, smartfony, tablety, czy gry komputerowe Dla mnie jest to dodatkowa motywacja do wspólnego działania . Niestety, aby zainteresować młodzież do realizacji wspólnie wymyślonych projektów czy przedsięwzięć – nie oszukujmy się – są potrzebne pieniądze. Środki finansowe można pozyskać z różnych źródeł, dlatego to był kolejny impuls, który nas motywował do założenia Stowarzyszenia. Nie było to łatwe: trzeba było napisać statut, określić cele, kierunki działania naszej organizacji. Dokumenty o zarejestrowanie Stowarzyszenia do sądu złożyliśmy w styczniu br. i 20 kwietnia oficjalnie zostaliśmy wpisani do KRS jako Stowarzyszenie "Szyszka Chmielew-ska". Zapewne Czytelników zaintryguje, dlaczego "Szyszka Chmielew-ska"? Nasza nazwa na pewno kojarzy się z miejscowością Chmielew, chcieliśmy się utożsamiać z tą miejscowością. Zaś szyszka? Duża szyszka oznacza kogoś ważnego, my zaś chcemy być małą szyszką, ale też czujemy się ważni. I też chcemy być dostrzegani. To jest jeden z elementów tej nazwy. Ponieważ szyszka – ta chmielowa składa się z wielu elementów płatków, ale gdy się gdzieś zawinie i wbije, to jest ciężka do wyplenienia – więc my też jesteśmy delikatni, chcemy się rozwijać, chcemy mieć tych szyszek małych dużo i chcemy działać wspólnie i na szerokim zasięgu terytorialnym.

szyszka5My się nie chcemy ograniczać i zamykać wyłącznie na mieszkańców z Chmielewa, zapraszamy do współpracy nowych członków i działaczy z sąsiednich miejscowości tych bliższych (np. Brzozowa, Ząbkowa, Kolonii Ząbków, Grochowa czy Walerowa) i tych dalszych (Sokołów Podlaski, miejscowości z drugiej strony naszej Gminy). Jesteśmy otwarci, zapraszamy wszystkich chętnych do współpracy. Z obserwacji widzę, że często goszczą u nas w Chmielewie osoby z innych miejscowości i to jest super, bardzo się z tego cieszymy.

szyszka2Młodzież lubi spędzać wolny czas na boisku. Codziennie grają chłopcy w piłkę. (Jak nie słyszę, to się martwię: co się stało?) Kilku chłopców należy do sekcji piłki nożnej w Sokołowie Podlaskim i uczęszcza do Akademii Piłkarskiej prowadzonej przez Roberta Parzonkę, inni jeżdżą do Węgrowa, co oznacza że piłka nożna w Chmielewie ma duże znaczenie i jest ważna.Powszechnie widomo, że dzieci i młodzież przede wszystkim powinna mieć miejsca i możliwość, gdzie będzie mogła wyładować swoje złe emocje, agresje oraz się zrelaksować, spotkać z rówieśnikami pograć, pośpiewać zrobić coś wspólnie.

Dziewczynki mają inne zainteresowania: chciałyby śpiewać, rysować, tańczyć, malować, grać w gry planszowe, ćwiczyć aerobik. Natomiast dorośli też chcą się spotykać i integrować, niestety, jesteśmy ograniczeni lokalowo z uwagi na to, że świetlicę, którą mamy do dyspozycji możemy tylko wykorzystać w sezonie letnim, gdyż budynek jest nieogrzewany i brak toalet to największe mankamenty ograniczające naszą działalność.

szyszka8Główny cel naszego stowarzyszenia to wspólne działanie na rzecz społeczności lokalnej, ale przede wszystkim aktywizacja dzieci, młodzieży, dorosłych, propagowanie tradycji regionalnych, religijnych. Od trzech lat z rzędu robimy wieniec dożynkowy – mamy sukcesy. Zajęliśmy pierwsze miejsce w 2017 r. na dożynkach powiatowych oraz na Mazowieckich Dniach Chleba w Węgrowie. W tym roku też wijemy wieniec, proces ten trwa już od zeszłej jesieni, ponieważ sami siejemy zboża, trawy i kwiaty, które później zbieramy, suszymy i wykorzystujemy do wieńca. Chcemy tę tradycję podtrzymywać, przekazywać następnym pokoleniom, żeby nie zanikła.

Nasza działalność trwała jeszcze zanim powołaliśmy Stowarzyszenie „Szyszka Chmielew-ska”. W tym roku jeszcze nie jako Stowarzyszenie, ale jako sołectwo dzieci i młodzież z Chmielewa przygotowywali jasełka do kościoła w Czerwonce. Było to zadanie bardzo trudne, gdyż na sali było zimno. Trudno także zmobilizować do prób dzieci po lekcjach, ale dzięki zaangażowaniu rodziców i mieszkańców wsi, którzy przygotowali stroje i dekorację, jasełka nam się udały.

Wspólnie kolędowaliśmy po Chmielewie, co przybliżyło dzieciom i młodzieży dawne obrzędy a dorosłym przywołało wspomnienia dawnych lat ich dzieciństwa. Otrzymane niewielkie pieniądze chłopcy postanowili przeznaczyć na zakup siatek do bramek, dziewczynki zaś projektor. Na siatki może by i wystarczyło – na projektor niestety nie. To były następne bodźce dopingujące nas do działania i założenia stowarzyszenia. W tamtym roku rozegraliśmy mecz o puchar sołtysa: Chmielew-Grochów. Ponieważ był to pierwszy taki mecz, nie chcielibyśmy być niegościnni, więc daliśmy Grochowiakom wygrać 10:2. W tym roku szykujemy się na rewanżowy mecz, który tym razem rozegramy na wyjeździe. W tamtym roku mieliśmy taki przezroczysty puchar, pełen cukierków. Od tego roku nowo zakupiony puchar będzie przechodził do wygranej drużyny, bo okazało się że dla młodzieży jest to istotne i ważne (temu zadaniu musi sprostać sołtys i zakupić nowy puchar).

Z drugiej strony warto nadmienić, że my jako Stowarzyszenie nie mamy jeszcze takiej wiedzy prawnej i żeby dalej móc sprawnie działać, ową wiedzę musimy uzupełnić i posiąść. Musimy wiedzieć, jak poruszać się po zagadnieniach administracyjno-księgowych. Dlatego, gdy tylko nadarzy się okazja, korzystamy ze szkoleń, warsztatów i konferencji. Byliśmy na warsztatach „Planowanie i realizacja projektów społecznych i partnerstw” organizowanych przez Fundację Wspomagania Wsi w Łowiczu (ja, jako prezes Stowarzyszenia i wiceprezes, pan Jacek Leśniak). Warsztaty dotyczyły między innymi tego, jak pisać wnioski, jak ustalać cele, działania i były bezpłatne, jedyny nasz koszt to dojazd.

Uczestniczyło w nich dwadzieścia osób z całej Polski z różnych fundacji i stowarzyszeń, z którymi chętnie wymieniliśmy się doświadczeniami.
Ten rok jest dla nas bardzo intensywny, bo ciągle coś się dzieje. Po zarejestrowaniu Stowarzyszenia mieszkańcy zaproponowali imprezę integracyjną. W poprzednich latach organizowaliśmy Dzień Matki, Dzień Dziecka, w tym roku postanowiliśmy (4 czerwca) zorganizować dla mieszkańców I Sąsiedzki Piknik Koszyczkowy. Polegało to na tym, że wykonaliśmy zaproszenia, każdy z mieszkańców dostał indywidualne zaproszenie (bardzo chętnie młodsze dzieci zabawiły się w listonosza), trzeba było wziąć koszyczek i coś do niego włożyć (kiełbasę na ognisko), zabrać rodzinę i... udać się na piknik. Ułożyliśmy nawet taki fajny wierszyk, napisany w zaproszeniu:
„Każda gospodyni
coś pysznego przygotuje,
a gospodarz zacny w koszyczek spakuje,
swą dziatwę wezmą i humor wspaniały,
i tak na piknik wiejski wszystkich zapraszamy.”

Na piknik sołectwo użyczyło nam namiot, sołtys zakupił kiełbasy, każdy coś pysznego przyniósł w koszyczku – stoły się uginały. Ponieważ nie stać nas było wynająć dmuchane zjeżdżalnie i huśtawki, wymyśliliśmy że zorganizujemy przegląd talentów dziecięcych. Były więc piosenki, karaoke, wiersze, tańce oraz zawody sportowe: przeciąganie liny, rzut gumowcem w dal (dyscyplina przypadła dorosłym bardzo do gustu), były skoki na skakance, rzut ziemniakiem do kosza – piknik był zorganizowany na wesoło i wszyscy wspólnie się bawili. Oczywiście były też mecze piłki nożnej: młodsi kontra seniorzy. Na pikniku było ponad sześćdziesiąt osób i impreza nam się udała, mamy nadzieję, że na następny piknik zachęcimy pozostałych mieszkańców i będzie jeszcze więcej osób.

szyszka1Ponieważ w czerwcu był mundial, młodzież zwróciła się do sołtysa, że chce oglądać mecze. Wpadłam więc na pomysł, że zorganizujemy coś na wzór strefy kibica. Problem pojawił się, jak to zrobić. Gdzie wyświetlić?, czym wyświetlić? Nie miałam odwagi powiedzieć dzieciom, że oglądania meczów nie będzie, bo przerasta to nasze możliwości. Zorganizowanie strefy kibica pod względem dekoracji, strojów nie nastrajało nam problemu. Wszystko rozbijało się o sprzęt. Poruszyłam ten temat z naszym wójtem, Marcinem Pasikiem, który pomógł nam rozwiązać ten problem i wraz z Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przekazali nam telewizor. Nasza wiejska strefa kibica została uratowana. Mieszkańcy szybko zorganizowali platformę do ustawienia telewizora, kupili i zamontowali antenę, dzieci wykonały dekorację, mieliśmy barwy biało-czerwone, mieliśmy wuwuzele, przyśpiewki i tylko zabrakło formy naszym piłkarzom na mundialu, aby wszystko było super.

szyszka6Po kolejnej imprezie okazało się, że starsi mieszkańcy też chętnie by się zintegrowali. Starsze mieszkanki Chmielewa zaproponowały, że może by tak coś z pierogami... Co roku w Miedznie odbywa się "Uczta pierogowa" no i one chciałyby w tym uczestniczyć. Całą sobotę od godziny 9.00 do 19.00 lepiliśmy pierogi, ulepiliśmy ich ponad tysiąc (z dziewięcioma farszami). Nie było to dość łatwe zajęcie i wszyscy byli pomęczeni. Na drugi dzień (9 lipca) pojechaliśmy do Miedzny, rozłożyliśmy stoisko i zaczęliśmy sprzedawać nasze pierogi. Oczywiście braliśmy udział w konkursie i dostaliśmy wyróżnienie, dyplom i nagrodę. Osobiście poszyłam takie duże pierogi – uśmiechnięte, wywiesiliśmy baner z logo stowarzyszenia i hasłem „Wspólnie działamy na rzecz społeczności lokalnej”, tak że byliśmy widoczni. Wszystkie pierogi sprzedały się "na pniu" i od godziny 14.00 nie mieliśmy już ani jednego pieroga. "Uczta pierogowa" nam się więc udała! Satysfakcji było co niemiara, ale najfajniejsze było to, że podczas lepienia na sali pierogów spotkały się starsze panie, mieszkanki naszej wsi, które nie widziały się wiele miesięcy, a niektóre kilka lat. I chociaż panie były bardzo zmęczone, ale były tak zadowolone, że sobie porozmawiały. Dla mnie też była to wielka satysfakcja, gdyż nie chodziło o to, czy sprzedamy jutro wszystkie pierogi czy nie, ale że te kobiety mogły się spotkać ze sobą i porozmawiać. I to jest tak zwana integracja. My młodzi podsłuchiwaliśmy wspomnienia seniorek jak to było kiedyś np. na weselach, na wiejskich zabawach. Było to dla nas inspiracją, aby taki projekt napisać: "Chmielew dawniej, Chmielew dziś", żeby jak najwięcej się dowiedzieć o naszej miejscowości, panujących tradycjach, zwyczajach, starych krzyżach przydrożnych i kapliczkach i jest to nasz następny cel do osiągnięcia.

szyszka4Na terenie naszej gminy mamy kilka stowarzyszeń i dziwi mnie, że te stowarzyszenia mało aktywnie działają, dlatego chcielibyśmy żeby za naszym przykładem reaktywowali swoją działalność. Chętnie połączymy nasze działania i podejmiemy współpracę w partnerstwie.
Od redakcji: Na terenie gminy działają następujące stowarzyszenia: Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich "Nadzieja" w Kostkach, "Pomóżmy Sobie Razem" Stowarzyszenie Wsi Brzozów – Chmielew, Stowarzyszenie Grochów 2015, Stowarzyszenie Sołtysów Gminy Sokołów Podlaski, Stowarzyszenie "Galicjanki" w Pogorzeli, Stowarzyszenie "Współna Droga Dziewięciu Serc" w Przywózkach, Stowarzyszenie "Wspólny Cel" w Przywózkach.

szyszka3Ostatnio byliśmy na spotkaniu zorganizowanym przez Fundusz Inicjatyw Społecznych "Mazowsze Lokalnie", który wspiera działania organizacji pozarządowych, fundacji i stowarzyszeń, daje możliwość rozwoju młodych organizacji, wspólnego działania, odkrywania nowych płaszczyzn współpracy i aktywizacji lokalnej społeczności. Są przewodnikiem który służy radą, doświadczeniem, pomagają pisać wnioski, aplikować o mikrogranty. My pojechaliśmy na to spotkanie w ośmioosobowym składzie: młodzież reprezentowały dziewczęta i chłopcy, my jako zarząd Stowarzyszenia, interesowało nas jak pozyskiwać pieniądze na realizację naszych pomysłów. Podjęliśmy wyzwanie i napisaliśmy wniosek dla nowo powstałych organizacji. Jest to taki mini grant, można na niego dostać od 1,5 tys. zł do 5 tys. zł. Złożenie wniosku nie oznacza, że te pieniądze dostaniemy, bo później musimy przekonać i dobrze uargumentować, że te pieniądze są nam niezbędne i potrzebne.

W międzyczasie nawiązała się nieformalna grupa młodzieży: dwóch chłopców i sołtys (bo musi być osoba dorosła), którzy napisali mini grant o modernizację boiska u nas na wsi w Chmielewie. Zobaczymy, czy im się uda. Jestem zdania, że młodzież trzeba wspierać, motywować, aby chętnie angażowała się do działania. Gmina Sokołów Podlaski jest taką "biała plamą", bo nikt nie korzysta z tych mini grantów – albo o nich nie wiedzą, albo nie potrafią napisać i złożyć wniosku. Pozyskiwanie funduszy nie jest łatwe: na 10 napisanych wniosków może być pozytywnie rozpatrzonych dwa. Wcześniej próbowałam pozyskać fundusze dla wsi z Banku Zachodniego WBK, co roku ma taką fajną edycję konkursu grantowego: "Tu mieszkam, tu zmieniam" – dwa razy pisałam i składałam wnioski jako sołectwo –ale nam się nie udało. Mam nadzieję, że teraz jako stowarzyszenie będziemy mieli większe szanse i nam się uda.

Przed zarządem stowarzyszenia, w skład którego wchodzi 5 osób (prezes – Urszula Rozbicka, wiceprezesem jest pan Jacek Lechniak, członkami zarządu są panie: Anna Piotrowska, Ewa Lachowska i Marzena Siedlecka) stoi najważniejsze zadanie: pozyskanie jak największej liczby członków, działaczy bo wszystko co robimy to z ludźmi i dla ludzi, w związku z tym chcemy wziąć udział jesienią w szkoleniu dotyczącym komunikacji społecznej.
W imieniu Stowarzyszenia „Szyszka Chmielew-ska” zapraszamy wszystkich chętnych do wspólnego działania na rzecz społeczności lokalnej. Informacje bieżące o naszej działalności można znaleźć na fb.

Redakcja Gazety Podlasia będzie kibicować Stowarzyszeniu, a o wszelkich nowych inicjatywach i pomysłach Stowarzyszenia postaramy się informować naszych Czytelników na łamach gazety.