Spędź weekend na "Polskiej Amazonce"! Biebrza zaprasza!

tratwy1Z uwagi na brak możliwości skorzystania z dwutygodniowego urlopu postanowiliśmy w weekend wyjechać z żoną nad Biebrzę, na kajaki. Byliśmy już na spływie na Czarnej Hańczy, na Rospudzie i na Krutyni, płynęliśmy Liwcem ale nad Biebrzą nigdy nie byliśmy. Dla mnie Biebrza kojarzyła się z dużą szeroką rzeką, pełną rozlewisk i trzcin. Rzeczywistość zweryfikowała moje pojęcie o tej rzece o 360 stopni. Na Biebrzę wybraliśmy się w pierwszy lipcowy weekend. Już na początku, w środę, gdy zacząłem obdzwaniać wszelkie adresy z agroturystyką w Goniądzu i Osowcu, mieliśmy pecha. Wszystkie kwatery w Goniądzu i okolicy były pozajmowane. Okazało się, że w dniach 6-7 lipca w Goniądzu odbywał się koncert Rock na Bagnie. Po dwóch godzinach szukania i obdzwaniania zwątpiłem w możliwość wypoczynku i rekreacji na Biebrzy i stwierdziłem, że będzie najzwyczajniejsza w świecie "kicha". Ostatni telefon postanowiłem wykonać do oddalonego około 50 km od Goniądza Sztabina. No i tutaj mi się pofarciło. Miła i sympatyczna pani poinformowała mnie telefonicznie że i owszem, znajdzie się pokój dla dwóch osób i możemy śmiało przyjeżdżać. Zarezerwowaliśmy dwuosobowy pokój, przy okazji zarezerwowaliśmy spływ kajakowy z grupą Litwinów na trasę Kamienna Nowa - Sztabin (15,5 km). I następnego dnia wsiedliśmy w naszego "żelaznego mustanga" i pognaliśmy do Sztabina. Zameldowaliśmy się w Ośrodku Wypoczynkowym Biebrza24 u Pani Jadwigi Siebiedzińskiej.
tratwyPo przyjeździe okazało się, że grupa Litwinów z którymi chcieliśmy spływać nie dojechała. No i co tu robić? Ponieważ było raptem po godzinie dziesiątej i szkoda było tracić dnia, pani Jadwiga zaproponowała nam spływ tratwą na odcinku Podhorodnianka – Sztabin (2 km). Tratwę to znam tylko z dzieciństwa, gdy byłem w górach i widziałem flisaków spływających po Dunajcu. Sam na tratwie nigdy nie stałem ani bosą, ani obutą nogą. A trzeba Wam wiedzieć, Drodzy Czytelnicy, że do tego ośrodka przyjeżdżają na spływ tratwami nie tylko nasi rodacy, ale też Belgowie, Niemcy, Czesi czy Węgrzy. Bo to jest atrakcja niesamowita. Taką tratwę wypożyczają na trzy dni i spływają Biebrzą - oczywiście nocując i stołując się na tratwie. Wszystko dokładnie jest opisane na stronie internetowej ośrodka: https://www.biebrza24.pl/oferta/splywy-tratwami-biebrza/tratwy-opis-szlaku
Nam krótki dwukilometrowy spływ zajął 2,5 godziny, trzeba było pracować i wiosłami, i drągami. Faktem jest, że do spływu tratwą trzeba facetów, kobiety raczej zajmują się pichceniem jedzenia na tratwie albo podziwianiem przyrody.
kajakiSama Biebrza to oddzielny temat. Kto nigdy nie był na dzikiej, nieuregulowanej rzece, ten nie ma pojęcia jak po takiej rzece płynie się kajakiem. Biebrza - w zależności od odcinka trasy, który wybierzemy do spływu - miejscami jest wąska i po obu brzegach zarośnięta trzcinami dochodzącymi nawet i do czterech metrów, porośnięta roślinnością wodną, między innymi grążelami i liliami wodnymi (uroki są niesamowite, Biebrza może zafascynować niejednego kajakarza), przez które trzeba przepłynąć kajakiem. Można by rzec: płynie się jak w zupie. Trzeba się namachać wiosłami, aby przedrzeć się przez tą roślinność. I to są dodatkowe atrakcje, płynie się tak jak po Amazonce, tyle że Amazonka jest bardzo szeroka, Biebrza nie. Rzeka nie jest cała zarośnięta, tylko odcinkami, przepływa się kilkadziesiąt metrów, a tutaj pojawia się "Ocean", czyli na rzece tworzy się duża zatoka, Biebrza mocno meandruje, ma bardzo dużo zakrętów, jest przepiękna.
Po powrocie ze spływu tratwą - ponieważ była dopiero godzina 13.30 pani Jadwiga zaproponowała nam po obiedzie krótką trasę kajakową, taką na dwie godziny spływu ze Sztabina do Czerniewa (8 km). Ta wydawać by się mogło krótka trasa wymagała dużo wysiłku, bo rzeka była wąska i mocno porośnięta. dobre przetarcie przed kolejnym dniem na trasę z Kamiennej Nowej do Sztabina (my spłynęliśmy troszkę dalej, na pola namiotowe, cała trasa to coś około 18 km). Ta trasa wynagrodziła nam w pełni poprzedni dzień. Bardzo urokliwa, Biebrza miejscami szeroka, po trasie wyłowiliśmy dwa "skalpy wędkarskie" czyli dwa spławiki zerwane przez wędkarzy. Rzeka miejscami z wysepkami, pełna zakrętów, bardzo dużo roślinności, przepiękna. Nurt bardzo, bardzo leniwy, można płynąć kajakiem nawet i pod prąd (spotkaliśmy takiego kajakarza, który płynął w górę rzeki). Trasę pokonaliśmy w pięć godzin, co osobiście uważam za dobre osiągnięcie (a oboje z żoną jesteśmy na "trasie życiowej" pomiędzy pięćdziesiątką a sześćdziesiątką). Po obiadokolacji ruszyliśmy na wędkowanie (ostatni raz wędkę trzymałem w ręku 35 lat temu). Brały płotki i klenie, ale sama drobnica, najlepiej na ciasto, na kukurydzę troszkę gorsze było branie.
Bez nazwy 1Teraz kilka słów o ośrodku. Bardzo mili, sympatyczni właściciele, otwarci, komunikatywni. Wymęczyłem ich pewnie trochę, gdyż chciałem wszystko wiedzieć i stąd dużo pytań o różne rzeczy, i o trasy kajakowe, i ogólnie. Pokoje z łazienką, samochód zostawia się na podwórzu, dla rodziców z dziećmi jest huśtawka, można przyjechać z czworonogiem, jedzonko w porządku, panie kucharki też, ładne i bardzo miłe, sprostały nawet mojemu indywidualnemu zamówieniu, żeby na obiad była rybka z biebrzańskich wód (na pierwszy dzień były fileciki z płotki i okonia, na drugi za to raj dla podniebienia: kopiasty talerz płotek. Miłym paniom dziękuję, było smacznie. Na miejscu można też było zjeść śniadanie i kolację.
W planach na niedzielę mieliśmy jeszcze trasę do spływu rzeką Nettą, Kanałem Augustowskim i po wodowaniu - Biebrzą (około 22 km). Ale po sobocie żona "spuchła" i postanowiliśmy że w niedzielę przed odjazdem do Sokołowa Podlaskiego zrelaksujemy się w... Augustowie, na promenadzie nad jeziorem Necko. Trafiliśmy na rozpoczynające się międzynarodowe zawody motorowodniackie na jeziorze Necko. Odbywały się Motorowodne Mistrzostwa Świata Łodzi Wytrzymałościowych Necko Endurance. Bolidy ścigały się na wodzie z prędkością ponad 200 km/h. A w centrum Augustowa odbywały się III Targi AgroEkoTurystyczne – „Polska Smakuje”. Były stoiska promujące rękodzieło ludowe, żywność ekologiczną i tradycyjną oraz podlaskie kwatery agroturystyczne. Tak więc było przez te trzy dni i coś dla ciała i coś dla podniebienia.
My polecamy ośrodek wypoczynkowy Biebrza24. Każdy kto chce skorzystać z usług ośrodka może zapoznać się z ich ofertą na stronie https://www.biebrza24.pl
Nasza ocena dla ośrodka to szóstka z plusem. Polecamy.

***

O ośrodku krótko:
Ośrodek Wypoczynkowy Biebrza24 położony jest w Górnym Basenie Biebrzańskiego PN, w powiecie augustowskim, w Gminie Sztabin. Lokalizacja taka daje naszym Gościom możliwość poznania bardzo ciekawej historii Rzeczpospolitej Sztabińskiej, oraz zwiedzenia pobliskiej Augustowszczyzny i Suwalszczyzny, a także Biebrzańskiego Parku Narodowego wraz z najbardziej naturalnie zachowanym odcinkiem rzeki Biebrzy.
To idealne miejsce do odpoczynku na łonie natury w bezpośrednim kontakcie z przyrodą. Biebrza24 to nie tylko baza noclegowo – żywieniowa ze smaczną regionalną kuchnią, to również wypożyczalnia sprzętu turystycznego (tratwy, kajaki, łódki i rowery turystyczne) oraz w pełni zagospodarowane pole namiotowe nad rzeką Biebrzą. Można tam skorzystać z sauny, boiska do siatkówki, dużej świetlicy z kominkiem lub urozmaicić swój pobyt noclegiem w szałasach na palach, bądź na tratwie biebrzańskiej.
Naszym priorytetem jest turystyka aktywna, w związku z tym przygotowaliśmy dla naszych Gości szeroki wachlarz atrakcji turystycznych, z których każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. Polecamy m.in.: spływy tratwami lub kajakami (jedno lub kilkudniowe), wycieczki piesze, rajdy rowerowe oraz inne ciekawe sposoby spędzania wolnego czasu, dostępne w naszej ofercie.
Biebrza24 to również Skategoryzowany Punkt Informacji Turystycznej, gdzie można uzyskać wszelkie, niezbędne informacje o odwiedzanym regionie. Posiadamy również rekomendację Miejsca Przyjaznego Rowerzystom na Wschodnim Szlaku Rowerowym GreenVelo.