Jabłonna Lacka. "Pędziwiatry" z 22 DH na biwaku

biwakNa ten biwak czekaliśmy z niecierpliwością wszyscy: instruktorzy obawiając się, czy ich propozycje programowe i zajęcia na biwak okażą się atrakcyjne oraz harcerze i harcerki z 22 DH chcący przeżyć coś wyjątkowego w gronie sowich kolegów i koleżanek. Na tym biwaku wszystko było pierwsze: pierwszy biwak, pierwszy kominek, gra nocna, dyżur w kuchni... No i zaczęło się...

Już na początku okazało się, że kilka z harcerek z naszej drużyny ma mundury! Granatowo - żółte chusty nadały harcerskim mundurom radości. Dziewczyny wyglądały w nich pięknie. Nic dziwnego więc, że od 17.00 nad Jabłonną Lacką świeciło piękne słońce. Biwak zaczął się wspólnymi śpiewankami i zajęciami integracyjnym. Aby nie było: "no ten...", "tamten..." postanowiliśmy lepiej się poznać w zabawie "Głupi Grześ". Potem przyszedł czas na zajęcia z musztry z dh.Rafałem Mikołajewskim z 91 SDH „Tanijas”. Oj dużo tego było i lewa z prawą się ciągle myliły. No nic, trzeba "zabrać się do pracy" i wyćwiczyć musztrę, by wstydu nie było! Nie obyło się oczywiście bez śpiewanek z drużynową dh Anią Zielińską. Jak powiedziała dh. Bożenna Hardej -"bez piosenek nie ma harcerstwa" - ŚPIEWAJMY WIĘC JAK NAJWIĘCEJ. Po zajęciach przyszedł czas na kolację i dyżur w kuchni. Zastęp TROPICIELKI okazał się mistrzowski w tej dziedzinie! Wiktoria, Kinga, Karolina, Klaudia, Wiktoria, Eliza, Aneta, Wiktoria i Oliwia spisały się na medal. Kolacja zniknęła w mgnieniu oka z talerzy i co najważniejsze smakowała.

Kiedy w szkole zaczęli pojawiać się goście, czuliśmy podekscytowanie. Na kominku harcerskim gościliśmy bowiem znakomitych gości: dh.hm.Bożennę Hardej - komendantkę Hufca ZHP w Sokołowie Podlaskim, dh. phm.Karola Zalewskiego – członka komendy d.s. Logistycznych, dh Jolantę Kondraciuk - dyrektor naszej szkoły, dh.Halinę Litwiniak, dh.Ewę Litwniak, dh.Renatę Kryszczuk, dh.Agnieszkę Ołtarzewską, dh.Agnieszkę Deniziak (która upiekła pyszne bułeczki dla harcerzy), dh.Sławka Ołtarzewskiego, dh.Marzenę Ilczuk, ks.dh.Łukasza Skarzyńskiego oraz rodziców harcerzy i harcerek z naszej drużyny. Wszystkich zgromadzonych gości powitała drużynowa - dh.Ania Zielińska. Kominek podprowadziła dh.phm.Anna Kożuchowska-Kurylak. Jak mawiał gen. Robert Baden Powell „Życie bez przygód byłoby strasznie głupie”, dlatego cieszymy się, że mogliśmy się spotkać w tak licznym gronie tych, którzy chcą rozpocząć lub kontynuować fantastyczną przygodę, jaką jest niewątpliwie harcerstwo. Druhna Ania podkreśliła, że harcerstwo to nie tylko przygoda, ale też kształtowanie naszego charakteru, postaw życiowych. To przyjaźnie zdobywane nie raz na długie lata. To próby, którym ciągle jesteśmy poddawani. Przytoczyła jedną z harcerskich gawęd o "Szarotce", podkreślając, że jesteśmy harcerzami zawsze. Nie tylko w piątek na zbiórce, nie tylko na biwaku, obozie, nie wtedy, gdy założymy harcerski mundur. Jesteśmy harcerkami/ harcerzami tu i teraz, jesteśmy harcerzami wszędzie tam, gdzie jesteśmy. Jesteśmy harcerkami/harcerzami każdego dnia, w każdej godzinie. Mamy Prawo, które mówi nam jak żyć. Co dzień będziemy mijać ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy, ręki, uśmiechu. Czy zajęci własnymi sprawami dostrzeżemy ich? Musimy pamiętać zaczynając harcerską wędrówkę, że to dobrze, że każdy z nas ma swoje marzenia, plany. Tak powinno być. Ale dopiero w powiązaniu z drugim człowiekiem nabieraj one wagi. To ludzie nadają sens marzeniom.